Minimalna porażka z GKS Tychy
W sobotę bialska Stal zagrała kolejny zimowy sparing. Po raz kolejny bielszczanie zmierzyli się z zespołem drugoligowym, tym razem z GKS Tychy.
GKS Tychy - BKS Stal 1:0 (1:0)
Bramka:
1:0 Varadi (21')
GKS Tychy: Florek - Mańka, Dubeń, Gancarczyk (46. Kiwior), Mączyński (46. Górkiewicz) - Rutkowski (46. Mateusz Grzybek), Hirśkyj (46. Bukowiec), Zganiacz (46. Glanowski), Siedlarz, Wodecki (46. Radzewicz) - Varadi (46. Grzeszczyk)
BKS Stal: Kozik, Rucki (46. Dzionsko), Sobala (60. Prokopów), Dancik (70. Dudała), Zdolski (73. Paleta), Bednarz, Karcz (55. Luke), Iskrzycki (46. Caputa), Furczyk (55. Lewandowski), Kocur (46. Wiśniewski)
GKS Tychy to już trzeci drugoligowiec, z którym przyszło się zmierzyć podopiecznym trenera Rafała Góraka tej zimy. Po porażce z Rakowem 2:3) i wygranej z ROW Rybnik (2:1) przyszła przegrana z tyszanami, choć trzeba przyznać, że podobnie jak we wcześniejsze mecze, również ten sobotni był bardzo wyrównany. Jedyna bramka w spotkaniu padła w 21. minucie, a bielszczanom nie udało się już odwrócić losów meczu. Zabrakło bowiem strzałów na bramkę, które dałyby szanse bramkarzowi gospodarzy na popełnienie błędu.
Sparingi mają to jednak do siebie, że wyniki są sprawą drugorzędną. Trener Rafał Górak wykorzystuje mecze kontrolne do sprawdzenia różnych wariantów gry i różnych zawodników, stąd też spora liczba zmian. Trzeba także przyznać, że bielszczanie ostatnie mecze z drugoligowcami grają jak równy z równym.







